Wczoraj (27 czerwiec) w godzinach wieczornych w końcu podłączyłem mrówkom nowe gniazdo i arenę. Nową arenę z nowym gniazdem podłączyłem podobnie jak ty, wężyk wcisnąłem ok. 2 cm do areny i przysypałem piaskiem (drugi wężyk zatkałem watą). Mrówkom to się widocznie nie spodobało i całkowicie odsłoniły wężyki, ta wata którą zatkałem drugi wężyk również im przeszkadza i próbują ją usunąć (wcześniej zaczęły kopać w rogach areny po przeciwnej stronie, ale po dokopaniu się do dna przestały dalej kopać). Jakieś pojedyncze mrówki odwiedzają nowe gniazdo, ale przeprowadzić się na stałe nie chcą, za to w wężyku łączącym nowe gniazdo i nową arenę zauważyłem dziś dwie martwe mrówki a w nowym gnieździe jedną. Nawadnianie chyba działa bo widzę wilgoć w szczelinach w komorze nawadniającej. Gąbka florystyczna w starym gnieździe jest sucha, a mimo to mrówki nie chcą się przenieść. Trzeba czekać, aż się zdecydują na przeprowadzkę ? Może trzeba coś jeszcze zrobić ? Zdjęcia https://photos.app.goo.gl/UBjjszPNJVQnteRYA
ps. Dziś 29 czerwca poddałem się i nawodniłem im stare gniazdo. Przez te 3 dni padło mi około 15 mrówek.
ps. Dziś 29 czerwca poddałem się i nawodniłem im stare gniazdo. Przez te 3 dni padło mi około 15 mrówek.
